Pierwszy kontakt mamy z nowo narodzonym dzieckiem

Kontakt skóra do skóry

W życiu każdej kobiety zdarzają się niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju chwile, które zostają z nią już na zawsze. Takim momentem jest niezaprzeczalnie pierwszy kontakt mamy z jej nowo narodzonym dzieckiem. Kobieta po dziewięciu miesiącach oczekiwań w końcu może dotknąć, zobaczyć i poczuć swoje maleństwo – bezcenne!

Czym jest STS?

Pierwsze spotkanie mamy i dziecka nazywane jest kontaktem skóra do skóry (ang. skin to skin STS). Polega ono na położeniu nagiego noworodka na odsłoniętą, niczym nie przykrytą klatkę piersiową mamy. Taki kontakt powinien zostać zainicjowany w bardzo krótkim czasie po narodzinach (maksymalnie do 5 minut) i z jeszcze zachowaną pępowiną. Co ważne, zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz rozporządzeniem Ministra Zdrowia, kontakt ten powinien trwać nieprzerwanie przez dwie godziny. Warto tu podkreślić słowo nieprzerwanie, ponieważ niestety w większości przypadków kontakt ten jest przerywany m.in. w celach pielęgnacyjnych. Jeśli nie istnieją żadne przeciwskazania i pozwala na to stan dziecka to odpępnienie oraz ocena skali Apgar powinny odbyć się na brzuchu mamy, a ważenie czy mierzenie po zakończeniu kontaktu STS.

niemowlę (2)

Zysk dla mamy i dziecka

Bliski kontakt nowonarodzonego dziecka z matką jest przedłużeniem warunków, jakie maluszek miał w życiu płodowym i niweluje stres związany z porodem. Dzieciątko może poczuć się bezpiecznie, słyszy głos mamy, bicie jej serca oraz ciepło nagiego ciała. Czuje także jej delikatny dotyk oraz zapach brodawki sutkowej, który jest podobny do znanego mu zapachu płynu owodniowego. Następuje regulacja oddechu i bicia serca, a także temperatury, co chroni dziecko przed wychłodzeniem. Wszystko to pomaga w płynnym przejściu z życia płodowego do nowego, nieznanego mu świata. Te pierwsze chwile budują jedyną w swoim rodzaju więź: mama – dziecko.

Trzymanie dziecka na brzuchu powoduje także wyrzut hormonów – oksytocyny i prolaktyny. Oksytocyna nazywana jest hormonem miłości, co można łatwo zauważyć w relacjach kobiet, które opowiadały, że od pierwszych chwil zakochiwały się w swoich maleństwach. Jeśli chodzi o stan fizyczny, to oksytocyna pomaga mamie także po porodzie: dzięki niej rodzi łożysko, macica łatwiej i szybciej się obkurcza, a mama jest chroniona przed nadmiernym krwawieniem poporodowym. Prolaktyna natomiast jako hormon macierzyński wspomaga laktację – produkcję i wypływ pokarmu oraz niweluje problemy z nią związane w przyszłości. Dzieciątko w czasie kontaktu STS podejmuje pierwszą próbę ssania i otrzymuje najcenniejszy pokarm – siarę, która posiada niezliczoną ilość przeciwciał odpornościowych chroniących dziecko przed drobnoustrojami chorobotwórczymi. Co ciekawego, noworodek położony na brzuchu mamy potrafi sam rozpocząć powolne pełzanie w kierunku piersi, uchwycić brodawkę i podjąć ssanie – jest to tzw. breast crawl.

Kolejnym ważnym aspektem kontaktu STS jest możliwość przekazania noworodkowi bezpiecznej flory bakteryjnej matki, dzięki czemu dziecko jest kolonizowane właśnie nią, a nie obcą florą szpitalną. Dziecko zyskuje w ten sposób naturalną odporność, co będzie punktować również w przyszłości.

Jeśli kontakt STS różnych przyczyn nie może się odbyć z mamą lub musi on zostać przesunięty w czasie (np. w związku z cesarskim cięciem) nic nie stoi na przeszkodzie aby kontakt ten podjął tata. On również może stworzyć sprzyjające warunki dla dziecka i niewątpliwie oboje skorzystają z tejże bliskości. Jeśli tylko mama będzie gotowa podjąć kontakt skóra do skóry, należy jej to umożliwić.

W domu

Gdy mama i dziecko wrócą już do domu warto by ten bliski kontakt dalej ze sobą kontynuować. Tu ważną rolę może odgrywać także tata, a nawet inni członkowie rodziny. W momencie trudności laktacyjnych, problemów z depresją poporodową lub gdy po prostu przyjdzie ochota na bliskość ze swoim maleństwem, warto rozebrać dziecko i siebie, stworzyć dogodne warunki i praktykować to piękne budowanie więzi i poczucia bezpieczeństwa. Polecam!

Supermama Planer

NAJCZĘŚCIEJ WYBIERANE

Blog

SuperMamaPlaner