Ceremonia powitania nie tylko o dziecku i dla dziecka?

Muszę to otwarcie przyznać– nazwa ceremonii powitania dziecka w rodzinie potrafi wprowadzić w błąd. Dzieje się tak dlatego, że jej uwaga skupia się głównie na dziecku. Owszem, jest ono w centrum uwagi ceremonii i to jego pojawienie się w rodzinie jest przyczynkiem do radosnego świętowania. Jednak ta forma celebracji sięga znacznie głębiej i szerzej. Bo tak jak mały listek jest najmłodszą częścią rosłego drzewa, tak nowonarodzone dziecko jest elementem całego systemu rodzinnego, wspólnotowego. I o tym właśnie jest ceremonia powitania dziecka w rodzinie – o dziecku w kontekście grona jego najbliższych i dalszych przodków. Tym samym taka forma świętowania jest wyjątkową propozycją podkreślenia historii rodzinnej w związku z pojawieniem się jej najmłodszej latorośli. Jak wspominałam wcześniej - tutaj każdy jest ważny – i dziecko i jego bliscy.

 

Dziecko w centrum uwagi

Pojawienie się dziecka w rodzinie to znaczące wydarzenie w jej historii. Przynosi ono również wiele szczęścia i wzruszenia, które przepełniają nie tylko rodziców. Tym samym aż chce się podzielić całą gamą pięknych emocji, wrażeń i myśli, które się naturalnie pojawiają. Można więc opowiedzieć, co dziecko wniosło w życie najbliższych, jakie nadzieje ma się w związku z potomstwem, czego mu się życzy na początku jego drogi, do kogo jest podobne, jakie jego zachowania przypominają innych członków rodziny. Spojrzenie przy tej okazji na całą rodzinę przez pryzmat dziecka jest dla niej ważnym i scalającym doświadczeniem. Pokazuje bowiem wspólne dziedzictwo wartości, które jest pielęgnowane z pokolenia na pokolenie, czyli to, co współtworzy naszą tożsamość. A zatem dziecko jest zaproszeniem od życia, by spojrzeć na siebie, swoich najbliższych i dostrzec wartość własnej rodziny oraz jej unikalną naturę. To ważne i potrzebne doświadczenie, bo potrafi przypomnieć kim jesteśmy i co jest istotne w naszym życiu.

 

Rodzina równie ważna

Ale oprócz dziecka jest jeszcze cała rzesza kluczowych osób, które niejednokrotnie debiutują w swoich pięknych, życiowych rolach. Tym samym jest tutaj miejsce dla babci i dziadka, którzy cieszą się z kolejnego pokolenia w ich rodzinie. Jest przestrzeń dla cioci i wujka, którzy też są ważni, bo mogą budować świat dziecka na różnych jego etapach i w różnych sytuacjach. Jest pamięć o starszym kuzynostwie, które może pełnić rolę przewodnika po dziecięcym świecie dla najmłodszego dziecka. Jest w końcu miejsce na rodziców i rodziców honorowych, którzy pełni miłości i oddania chcą też dobrze wypełnić swoją misję życiowego opiekuna, przyjaciela i nauczyciela. Dlatego tak ważne jest, żeby każdej z tych osób poświęcić chociaż część uwagi, bo dla nich pojawienie się dziecka oznacza zaproszenie od życia do ich wartościowej misji. Warto ją zauważyć, podkreślić i docenić.

 

Wzajemne powiązanie

Mówi się, że to rodzice powołują na świat dziecko, ale to dziecko tworzy rodziców. I tak jak rodzina - ciocie, dziadkowie, starsze rodzeństwo, również to cioteczne lub stryjeczne - pokazują i tłumaczą dziecku świat, tak dziecko wzbogaca ich świat wewnętrzny. To ono bowiem krzesze w nich odpowiedzialność, troskę, cierpliwość i czułość. Ta wspaniała dwustronna zależność jest budująca dla każdej ze stron - tak samo dla dorosłych jak i dla dziecka. I mimo, że czasami u dorosłych pojawia się pokusa, żeby widzieć się jedynie w roli nauczyciela względem dziecka, to ceremonia jego powitania przypomina, że dziecko jest też nauczycielem dla całego grona bliskich. Ono bowiem swoją naturalnością, intuicją, spontanicznością oraz nieskrępowaną radością zaprasza do świata dziecka, którym każdy z nas kiedyś był. Warto skorzystać z tego zaproszenia, np. przy okazji ceremonii powitania dziecka w rodzinie.

CEREMONIE HUMANISTYCZNE Dominika Hermanowicz

NAJCZĘŚCIEJ WYBIERANE

Blog

SuperMamaPlaner